19.
....Louis siedzący na mojej walizce xD
H - Wiedziałem, że nic mu nie będzie.
A - Noo... Gdybyś widział swoją minę, jak ci o Lou powiedziałam...
L - Taaa... Bezcenna ;/
Ja i Liam wybuchnęliśmy śmiechem.
H - Ej no...
Lou - Dobra, nie śmiejcie się. Harry, a ty się nie obrażaj.
A,L,H - No ok.
Lou - Wracając do poprzedniego tematu, Angela, coś ty mu o mnie powiedziała?
A - Ja? Powiedziałam mu tylko, że poszedłeś do tego lasu po moją walizkę.
Louis wstał z walizki i ruchem ręki wskazał na nią palcem.
L - Jak widać ona i ja jesteśmy cali i zdrowi. :)
R - Przepraszam bardzo. Zamiast tak gadać, moglibyście Angelę jakoś przekonać, żeby wróciła do hotelu.
H - Już nie trzeba. Ona chce iść sama. Bez żadnych namawiań.
R - Serioo?
A - Tak.
Róża przytuliła mnie bardzo mocno. Ledwo oddychałam ;)
K - O Boże....
Z - Co się stało Kami?
K - Ona znowu musi się wpieprzać w nasze życie?
A - A ty musisz mnie zawsze krytykować?
K - O co ci kobieto chodzi?
A - No bo ty zawsze jesteś o mnie zazdrosna!
K - Że co? Chyba ty o mnie.
A - Hahaha niby o co?
K - Hmm kiedyś mi powiedziałaś, że zazdrościsz mi, że jak chodzimy po ulicy, to chłopaki się tylko za mną oglądają.
A - Taa niby kiedy?
K - Nie skończyłam! Za mną się oglądają ładni, bo jestem ładna. A na ciebie kompletne brzydale, bo...
A - Gdyby nie ja, Mateusz by nigdy na ciebie nie spojrzał. On wolała mnie!
K -No kurwa, w snach! A kto z nim chodził?
A - On umawiał się z tobą tylko dlatego, żeby się do mnie zbliżyć.
K - Ty jesteś pieprznięta!!!
A - Spadaj. Sam mi to powiedział!
K - To się ciesz. Mam w dupie ciebie i Mateusza!
A - Yhm...
K - Spójrz tylko na Harrego.
Harry podniósł ręce w geście obrony.
H - Ej, mnie w to nie mieszajcie!
A - To ty od niego chcesz? o.O
K - Przecież to widać, że on chce mnie pocałować!
H - Że co??????
Kamila zaczęła całować Harrego. Chłopak w jednej chwili oderwał się od niej.
H - Kobieto! Piepszło cię?
K - No nie mów, że tego nie chciałeś...
H - Yyyy, bo nie chciałem?
A - Wszyscy poszaleli...
Zayn podszedł do Kamili.
Z - Kami, ty chyba serio oszalałaś.
K - A weź spadaj.
Z - Tak? Dobra. Z nami koniec.!
K - Co? Ym Zayn! To znaczy... Ja, ja przepraszam!!!
Z - A weź spadaj. Mówi ci to coś?
Zayn odwrócił się tyłem do reszty i poszedł do hotelu.
Z - Zayn! Czekaj! Proszęę! Przepraszam cię! Daj mi to wyjaśnić!
Zayn odwrócił się na pięcie i z rozłożonymi rękami powiedział :
Z - A co tu jest do wyjaśniania?
K - Zayn! Proszę!
Jednak chłopak zniknął już za zakrętem.
K - A wy na no się gapicie, co?
N - A-ale akcja...
K - No i gdzie ja mam teraz iść?
A - Hmmm pomyślmy... Jechać do Polski?
H - Tak. To jest bardzo dobry pomysł.
Harry mówiąc te słowa podszedł do mnie i objął ramieniem.
Lou - Kamila, trochę głupio się zachowałaś, ale - co chwila spoglądał na resztę - możesz chyba wrócić do nas. Prawda?
N - No chyba. Kto się zgadza mówi ,,tak''
N,R,L,Lou - Tak!
A - Że co? Nigdy!
H - Zgadzam się z Angelą. Nie wraca do nas.!
L - Sorry skarby. Kami wraca.
K - Jejku.. Dzięki.
Kamila podeszła do Liama i go przytuliła.
R - Ciekawe, gdzie poszedł Zayn?
K - Chwilka. Jak on wrócił do hotelu, to ja tam nie wrócę. Jak ja mu w oczy spojrzę?
A - Oooo, kogoś męczą wyrzuty sumienia? -.-
Lou - Kamila, nie przejmuj się. Porozmawiamy z nim.
A - Harry?
H - Hmmm?
A - Ten pocałunek, nic dla ciebie nie znaczył, prawda?
H - No co ty!? Kocham tylko ciebie kotku!
A - Mhm...
H - Nie wierzysz mi?
A - Nie no,wierzę, tylko nie podoba mi się to, że ta idiotka znowu będzie z nami mieszkała!
K - Ej, ej, ej! Nie pozwalaj sobie bejbe...
A - No co? Znowu chcesz się ze mną kłócić?
K - Żebyś wiedziała, że chcę.
A - Tak? To o co tym razem?
K - Wiesz co? Zdradzę ci sekret.
A - No, słucham?
K - Ten twój chłoptaś, wcale nie umie się całować!
A - Ty głupia suko! Zabiję cię!
Zaczęłyśmy się szarpać i popychać. Wszyscy próbowali nas rozdzielić, ale na marne.
H - Dziewczyny! Dosyć! Przestańcie!
A - Zabiję ją!
K - Ała! To boli wariatko!
Ciągnęłam ją za włosy. Byłam na nią coraz bardziej wściekła. Bolało mnie jeszcze wszystko po ,,spotkaniu'' z porywaczem. Harry wziął mnie na ręce i odciągnął od Kamili. To samo zrobił Niall z Kamilą. Dotknęłam swojego nosa. Wyczułam, jak mały strumyk krwi spływa z niego. Miałam to w dupie. Chciałam tylko porządnie zlać Kamilę. Chciałam już to zrobić od dawna.
R -Dziewczyny, uspokójcie się, proszę.
A - Nie! Harry, puść mnie!
H - Jak jej nie pobijesz, to okk.
A - Nie pobiję.
H - Obiecujesz?
A - Tak.
Harry odłożył mnie na ziemię.
A - Ja jej nie pobiję. Ja ją kurwa zabiję!!!
Rzuciłam się na Kamilę.
K - Aaaa, chłopaki! Weźcie ją!!!
Harry znowu odciągnął mnie od Kamili. Jednak ta złapała mnie za rękę i ją wykręciła. Zaczęłam strasznie krzyczeć. Bolało mnie to.
A - Ala! Moja ręka!!
---------------------------------------------------------------
Ufff nareszcie xD Nie wiem, czy pisać dalej te głupoty. Ktoś z wyjątkiem Róży <3 to czyta? Nie sądzę. Dobra... Ja około 1-2 w nocy jadę do Poznania do rodziny,więc żegnam się z Wami. Następny rozdział postaram się dodać nieco szybciej. Podzrawiam Różę <3 i osoby czytające mojego bloga ;***
Kocham cię kocham cię kocham cię kocham cię kocham cię!!!!! Kiedy kolejny?? Jezu jestem tak podjarana :D
OdpowiedzUsuńJejkuu, ja już kolejny zaczynam pisac :D
OdpowiedzUsuńUfff... doczekałam się.
OdpowiedzUsuńWiktoria w końcu będzie mieć spokój. Cały czas wypytywałam się jej kiedy dodasz nowy rozdział, bo, a to nie miałaś czasu, a to bolały Cię palce (już przestały czy napisałaś to kciukiem???).
Tylko jedno mnie zastanawia - dziewczyna pobita i w dodatku w ciąży może komuś tak przywalić???Wiem, że była bardzo wkurzona, ale skąd wzięła siłę??? Ja to bym leżała i kwiczała, ale ja to nie ty.
Pewnie zastanawiasz się kim jestem. Otóż jestem tą koleżanką Wiki od książki.
Czekam na next Kara
Haha dziękuję heh ja silna dziewczyna jestem XDD No,już nie bolą palce ;] Pozdrawiam cię. I takie pytanko ; czytasz to? Haha xd
Usuń