sobota, 16 lutego 2013

                       8. Do niczego nie doszło???

Rano pierwszy obudził się Harry.
H - Dziewczyny. Śpicie jeszcze?
Kamila przetarła oczy, po czym powiedziała.
K - No, już nie. Która godzina?
H - 10:00.
K - O jejku! Już 10? Mieliśmy szukać Róży, no chyba że przez boc zdążyła wrócić?
Z - Niestety nie.
K - O Zayn kotku. Nie śpisz już?
Z - No, już nie, a poszukać Róży możemy przecież jak Liam, Louis i Angela się obudzą.
K - OK. To idziemy się ubrać?
H - Tak.
K - Nie no. Ja nie mam nerwów. Lepiej poczekam na Angelike, bo mi się nie chce kłócić z Niall'em.
Z - Kicia. Co się znowu stało?
K - Niall. To się stało. Jest w pokoju i nie mogę się przebrać.
H - Spoko, to wracamy do łóżek i czekamy na Angela. Kto jest za?
Z, K - Jaa.
* 10 min. później*
A - Siemka. Czemu tak ślęczysz nade mną?
H - Bo cię kocham i jesteś najpiękniejszą dziewczyną jaką widziałem.
A - Ooo dziękuję, ale przejdźmy do rzeczy. Wróciła Róża?
Z - No dziękuje ci Angela, że w końcu mu te amory z głowy wybiłaś. Stoi tak nad tobą chyba jakieś 30 minut.
A - Heh. On chyba tak swoje uczucia wyznaje, a ty Zayn jak je Kamili wyznajesz?
K - Dobra ludzie! Cicho już. Angela, chyba o coś się pytałaś?
A - A, no tak. Wróciła Róża?
H - Niestety nie.
A - To na co czekacie?
K - Aż Niall łaskawie otworzy nam drzwi do pokoju, no chyba że wolisz wyjść na miasto w piżamie?
A - Spokojnie. Ja to załatwię.
K - No niby jak?
A - Mam dobry pomysł. Zaufaj mi.
H - Wiedziałem, że coś wykombinujesz.
A - No, w końcu jestem twoją dziewczyną. hehe.
H - No wiem i dlatego jestem taki szczęśliwy z tobą.
Harry objął Angelike, a następnie zaczął namiętnie całować.
K - Ykmmm... Angela, chyba mi coś obiecałaś?
Angelika w jednej chwili oderwała się od Harrego.
A - No jejku! Nie moja wina!
K - Właśnie, że twoja! Ty go zaczęłaś całować!
A - Nie prawda! Nie wkur...
Z - Dziewczyny! Nie kłóćcie się! Co jest ważniejsze Róża, czy kto kogo pocałował?
A - No pewnie, że Róża. Przepraszam cię Kamila.
K - Ja powinnam cię przeprosić, bo ja zaczęłam. Prze....
H - No, skoro mamy wszystko wyjaśnione, to do roboty! Angelika powiedz Niall'owi, żeby wyszedł z pokoju.
A - Spoko.
Angelika zapukała do pokoju, w którym był Niall.
A - Niall, otworzysz?
N - Po co?
A - Muszę ci co ważnego powiedzieć!
N - Zgoda, ale tylko ty wchodzisz!
A - Spoko, ale otwórz.
Drzwi się otworzyły, a do pokoju weszła Angelika i usiadła obok Nall'a na kanapie.
A - Jak się czujesz?
N - Beznadziejnie... Całą noc nie spałem.
A - Ja też tęsknie za Różą, ale ale nie zamykam się w osobnym pokoju. Bez ciebie mieszkanie w tym hotelu nie ma sensu.
N - Dzięki. Jesteś kochana, ale nie chce tam wracać.
A - No, to inaczej. Idziemy na śniadanie, a później szukać Róży. Idziesz z nami?
N - Nie, dzięki. Nie jestem głodny.
A - Ty???? Nie głodny?? Nie ściemniaj.
N - No dobra. Jestem głodny, a nawet bardzo.
A - No, właśnie takiego cię lubię.
N - Dzięki. Ty to każdemu potrafisz poprawić humor.
A - Dziękuje.
Rozległo się głośne pukanie do drzwi.
H - Niall, Angela! Co wy tam robicie?
A - Nic! Zaraz wychodzę! To Niall, przebież się, a my na ciebie zaczekamy ok?
N - OK.
A - Jejku. Prawie zapomniałam. 
N - O czym?
A - Miałam wziąć ciuchy dla mnie i dla Kamili.
N - Bierz.
A - Ej, a która godzina?
N - 12:30.
A - Już? To ja lecę! Przebież się i wyjdź z pokoju. Papa ;*
N - OK. Papa.
H - No, na reszcie kicia. Już myślałem, że nie wyjdziesz.
A - Miałabym cię zostawić?
H - Proste, że nie, a przekonałaś Niall'a żeby wyszedł?
A - Tak.
K - Spoko, jeśli mamy już ciuchy to chodź się przebrać, a wy chłopaki obudźcie Liama i Louisa.
L - My już nie śpimy!
K - A, to dobrze. Angela chodź się przebrać.
A - Spoko.
H - Może ja wam pomogę?
A - Harry, jestem pewna,że sobie same poradzimy.
H - Spoko, ja tylko chciałem pomóc. Jak coś będziecie chciały, to mnie wołajcie. Z chęcią przyjdę.
A - Spoko kotku.
Kamila i Angelika poszły do łazienki się przebrać.
* W łazience*
 K - Jak przekonałaś Naill'a, żeby wyszedł z pokoju?
A - Powiedziałam mu, że jak wyjdzie to pójdziemy na śniadanie.
K - Hahaha, czemu ja na to nie wpadłam?
Nagle otworzyły się drzwi do łazienki.
 H - Łołł Widzę, że trafiłem w dobrym momencie.
Kamila była już przebrana.
A - Harry!!! Jestem w samej bieliźnie! Zamknij te drzwi!!!
H - Mnie to nie przeszkadza.
A - Zamykaj to!
H - Spoko, ale ja zostaje w środku.
A - Nieee
H - Kotku. Nie złość się tak!
Harry oparł Angelikę o ścianę, zaczął przytulać, a następnie odpiął jej stanik.
A - Harry!!!
H - Cichoo. - Wyszeptał jej do ucha.
K - To może ja was zostawię?
A - Niee.
Kamila wyszła i zamknęła za sobą drzwi.
A - Harry. Proszę, nie teraz!
H - No to kiedy?
A - Jak znajdziemy Różę, to poświęcę ci całą noc.
H - Obiecujesz?
A - Tak, a teraz proszę zapnij mi ten stanik!
H - A mogę zdjąć?
A - Harry!
H - No już dobrze, dobrze! Zapinam.
Angelika ubrała się i razem z Harrym wyszła z łazienki.
K - Jak było?
A - Coooo??
A - No chyba w środku coś tam robiliście?
A - Kamila! Zamknij się. Do niczego nie doszło!
K - Aaa, to wielka szkoda!
N - No spoko, Nie kłóćcie się! Chodźcie coś zjeść.
L - Tobie tylko jedzenie w głowie, ale cieszymy się, że wróciłeś. To idziemy na stołówkę?
A - Pewnie!




----------------------------------------------------------
No i taki mój 8 rozdzialik. Nudny prawda? Przepraszam, że tak długo na niego czekaliście, ale jakoś tak nie chciało mi się pisać. Najbardziej chcę przeprosić  Różę. Przepraszam cię, że tak długo czekałaś, ale w końcu się doczekałaś. Pozdrawiam wszystkie Directionerki, a zwłaszcza Różę. Teraz 9 rozdział postaram się napisać o wiele szybciej, a jak wam minęły walentynki? Bo u mnie nawet fajnie.
Dzień: 16.02.2013r.    Godz. 17:21
 
 

 
 


 


 
 
 

piątek, 1 lutego 2013

                 Harry! Kochamy cię!

  Kiedy to zleciało? Mój kochany Harry ma dziś już 19 lat :D  nie no nie wierzę! No więc Harry: Wszystkiego naj naj naj najlepszego.
Chcę, żebyś znalazł w końcu tą swoją wymarzoną dziewczynę, żebyś był z nią szczęśliwy i żebyś ją kochał, a ona to odwzajemniała. Jeśli ją znajdziesz to proszę. Nie zapominaj o swoich fanach i przenigdy nie opuścił swojego sweetaśnego zespoliku :D. Błagam, zostań tym 16-latkiem, którym cię wszyscy zapamiętali ;D i miej codziennie swój przeuroczy uśmieszek, na pięknej twarzy! Największym moim marzeniem jest, abyście odwiedzili Polskę. Byłoby suuuper! No to jeszcze raz 1QQ latek :D. Moje ty kochanie!  Jesteś cudowny. Dziękuje za wszystko!!!
                              7.Czy Angela 
                                  wybaczy
                                   Harremu?

                         *Następnego dnia*
Lou - Jejku wczoraj na prawdę się postaraliśmy.
K - Ale w jakim sensie?
Lou - No tylko zobacz jak jest tu czysto.
L - No! Do takiego hotelu można wprowadzi Angelike.
Z - Właśnie! Angela! Idziemy po nią?
N - No dobrze, ale pamiętacie co wczoraj mówiła?
L - Nie. Co?
N - No, że mamy przyjść bez Harrego.
H - Spoko. Nie przejmujcie się. Ja mogę zostać.
Lou - No to idziemy!
R - Kamila nie idziesz?
K - Nie. Ja mogę zostać z Harrym, a Angelikę w hotelu przywitam.
L - Jak chcecie! W takim razie my idziemy.
*W szpitalu*
L - Hejkaa.
A - Cześć wszystkim. Dziękuje, że nie zapomnieliście.
L - My mielibyśmy o tobie zapomnieć?
A - Heh. Ej a nie ma z wami Harrego prawda?
Z - Nie. Przecież ci wczoraj obiecaliśmy że przyjdziemy bez niego.
A - Dziękuje.
Angelika przytuliła się do wszystkich.
Z - No to co? Idziemy?
A - No nareszcie.
*W hotelu*
A - Cześć Harry, cześć Kamila!
Angelika mocno przytuliła Kamile i po chwili zastanowienia uściskała również Harrego.
L - No to siadaj na kanapie. Na pewno cie boli noga.
K - Nie Angelika teraz idzie do pokoju.
L - Po co?
K - Z Harrym!-Powiedziaała przez zęby.
*W pokoju*
Na łóżku leżały kupione przez Harrego kwiaty i czekoladki.
Angelika usiadła na kanapie. I oparła o ścianę swoje kule.
A - Jejku Harry co ty znowu ode mnie chcesz?
H - No, bo ja...
A - Czekaj, czekaj. Sorry, że ci przerywam, ale co to wszystko robi na moim łóżku?
H - Bo ja muszę ci coś powiedzieć.
A - No słucham?
Harry sięgnął po prezent i klęknął przed Angeliką.
H - Nigdy w  życiu nie miałem lepszej dziewczyny od ciebie. Kocham cię. Zgodzisz się znowu ze mną chodzić?
A - O Harry! Dziękuję! Nie musiałeś. Na prawdę! Przecież wiesz, że cię kocham! No pewnie, że do ciebie wrócę! Dziękuję!!!
Harry otarł łzy z policzka Angeliki, po czym ją pocałował.
Gdy wyszli z pokoju trzymając się za ręce usłyszeli jak Niall kłóci się z Różą. Całej tej kłótni przyglądali się Zayn, Louis i Liam.
H - Ej ludzie co się tu dzieje?
R - Wyobraźcie sobie, że ten oto pan Horan przyznał się, że tamtej nocy pozazdrościł Harremu i mnie do łóżka zaciągnął...
A - Niall zgupiałeś?
N - No co? Ja przecież prawdę powiedziałem!
R - Nie no! Mnie tu zaraz szlak jasny trafi!
Róża wybiegła z hotelu. Angelika pobiega za nią, ale po drodze zdążyła złapać jej i swoją kurtkę. Róża ze łzami w oczach siedziała w parku na ławce.
A - Mogę się dosiąść?
R - Siadaj!
Siedziały w milczeniu do czasu, gdy usłyszeli Kamile.
K - Ludzie! Musicie wracać do hotelu!
A - Czemu co się stało?
K - Niall zamknął się w hotelu i mówi, że otworzy jak przyjdzie Róża.
A - Słyszałaś Ró....
Angelika nie dokończyła, ponieważ gdy się odwróciła Róża nie siedziała już koło niej.
K - Gdzie ona jest?
A - A bo ja wiem?
K - No cóż. Nic tu po nas. Może gdy usłyszała co mówiłam o Niall'erze to zwiała do hotelu.
A - To na co czekamy? Chodźmy tam.
K - No OK.
*W hotelu*
H - O hejka!
A - Cześć! Jest tu Róża?
Z - No nie ma jej. Mieliśmy nadzieje, że przyjdzie z wami.
K - A my myślałyśmy, że...
A - Róża poszła się przejść.
K - Ale...
Angelika uderzyła Kamile łokciem w bok, po czym wymamrotała:
A - Ciiii....
K - Gdzie jest Niall?
L - Zamknął się w pokoju i mówi, że nie wyjdzie do puki nie Róża nie przyjdzie.
K - Czyli, że nigdy... - Wyszeptała.
L - Co mówiłaś?
K - Nie, nic.
A - A w którym pokoju jest?
Louis wskazał palcem na nasz pokój.
K - Nie no jaja sobie robisz? W naszym pokoju? Przecież tam są nasze rzeczy!!!
Angelika zapukała do pokoju w którym był Niall.
A - Niall, otworzysz? Jesteś tam?
N - Jestem. Czego chcesz? Spadaj!
K - Uuuuu.
H - Niall!!!!!!!!!!!!!!
A - Harry spokojnie! Nic nie szkodzi.
A - Niall otworzysz?
N - Jak jest z wami Róża to tak.
Angelika usiadła na kanapie, ponieważ nie mogła wytrzymać bólu nogi. 
H - Wszystko w porządku?
A - Tak. Nie przejmuj się mną. Powiedz Niallowi że jest z nami Róża.
H - OK.
H - Niall! Róża stoi 
tu koło mnie.
N - Tak? To niech coś powie!
H - No dobra nie ma jej.
A - Ała.
L - Co się stało?
A - Nie nic. Po prostu strasznie boli mnie noga.
Liam usiadł obok Angeliki i ją przytulił.
H - Niall! Otwórz!
N - Nie!
Lou - Jest już 11 (23) Ja idę spać.
K - Ja też bym chciała, ale nie za bardzo mam gdzie!
A - Spoko Kamila! My możemy spać na podłodze!
Kamila i Angelika tak jak mówiły uśpiły się na podłodze.
Po paru minutach do Angeliki podszedł Harry, a do Kamili Zayn.
Mięli w rękach koce i poduszki. Kocami przykryli dzieczyny, a poduszki włożyli im pod głowę. Angelika obudziła się.
A - Dzięki chłopaki!
H - Nie ma sprawy.
A - Zastanawiam się gdzie jest Róża, czy nic jej nie jest, gdzie śpi?
Z - Nie mam pojęcia. Jutro z samego rana zaczniemy jej szukać, a teraz idź już spać.
A - OK. Dobranoc!




-------------------------------------------------------
No to mam 7 rozdział :D Nareszcie!
Pozdrawiam wszystkich, którzy czytają mojego bloga, a zwłaszcza Różę. Róża wracaj do zdrowia!! Szybkooo ;p\
dzień: 26.01.2013 r.     godz : 15 : 54