piątek, 26 kwietnia 2013

                                                       15.Czy to koniec?

Z pokoju wyszła Wiktoria i Róża. 
R - Bogu dzięki Harry, że ją złapałeś.
W - Jejku. Co ona chce zrobić?
H - Ykmmm Róża, mówiłaś jej o Angelice?
R - To znaczy, Wiki wszystko wie, ale ja jej tego nie mówiłam, tylko Kamila. Dlatego Angela chce uciec...
H - Nie no. Zabije ją.
Z - Harry. mówiłeś co?
H - Tak, że pójdę z nią porozmawiać. :) 
Z - No chyba, że tak.
Harry posadził mnie na kanapie, a Wiktoria i Róża usiadły obok mnie próbując mnie namówić, abym została. Nie chciałam nawet o tym słyszeć. Do pokoju w którym była Kamila wszedł Harry i zamknął za sobą drzwi. Kamila akurat pakowała moje ubrania do walizki.  Oczywiście chciała się mnie pozbyć.
H - Kamila, co ty odwalasz? 
K - Yyy ślepy jesteś? Po prostu pomagam się twojej ,,dziewczynie'' się stąd wynieść.
H - Kamila, zostaw to. Siadaj. Musimy pogadać.
Kamila usiadła na łóżku, a obok niej Hazza. 
K - Czego ty znowu ode mnie chcesz? 
H - Coś ty Angelice zrobiła? 
K - Jaaa? A co niby miałam jej zrobić? 
H - Siedzi na kanapie cała zapłakana i mówi, że wyjedzie do Polski i usunie ciążę.
K - Niech usuwa w cholere... Mi tam nie zależy.
H - Nie chcesz być ciocią? 
K - A sama nie wiem. A tak konkretnie czego chciałeś? 
H - Czemu i o co się pokłóciłyście? 
K - Bo ona jest głupia i tyle.
H - Aha. Dzięki. Dużo mi wytłumaczyłaś.
Do pokoju wszedł Zayn.
Z - Nie chcę wam przeszkadzać, ale Kamila wiesz, że jutro macie występ w x-Factorze?
K - Yyy no wiem.
H - Jejku. Bogu dzięki. Angela nigdzie nie wyjedzie.
A - Właśnie, że jadę.
L - No, ale wasz zespół...
A - Liam. Przecież tak jak to Kamila wcześniej oznajmiła ,,Wiki wejdzie za mnie. Jest ładniejsza i juri na pewno ją bardziej polubią.'' Wiki, wejdziesz za mnie. Prawda?
W - Ha ha zgłupiałaś? 
K - No co Wika? Przecież ładniej śpiewasz i w ogóle.
Z - Kicia. myślę, że już nie musisz dogadywać Angelice. 
K - Nie muszę, ale mogę.
Lou - Dziewczyny pogódźcie się. Proszę.
K - ha ha Louis na rozum ci padło?
A - Właśnie Lou. Nasza przyjaźń jest już skończona.
K - Oj Angelika to dobrze. I tak cię nigdy nie lubiłam.
A - Tak? To czemu zawsze się po mieście ze mną szlajałaś?   
K - Jeszcze nie rozumiesz?
A - Nie. Możesz mi wyjaśnić?
K - Jezuuu... Masz dużo kasy. Zawsze kupowałaś  mi jakieś fajnie wdzianko.
A - Tylko dlatego się ze mną ,,przyjaźniłaś''? 
K - Przyjaźniłaś? Dziewczyno, proszę... Nigdy cię nie lubiłam i nie ogarniam Harrego jak on może cię lubić? 
A - Nienawidzę cię!
Zaczęłyśmy się szarpać. Ciągnęłyście się za włosy i biłyście się po twarzy. W końcu reszta towarzystwa próbowała was rozdzielić.
N - Jejku, dziewczyny, co wy odwalacie?  
Byłyśmy całe podrapane. Harry trzymał mnie, a Zayn Kamilę w tali tak, abyśmy nie zaczęły się bić od nowa. 
H - Dziewczyny, spokojnie. 
L - Chodźcie lepiej spać.
A - Ja nie idę.
Z -A o niby czemu? 
Wskazałam palcem na Kamilę.
A - Z tym czymś, w jednym pokoju?
K - Właśnie. Pozabijałybyśmy się.
H - Dobra, dziewczyny idźcie do pokoju.
W - A Angelika?
H - Ona będzie spała ze mną.
A - Słucham?
H - To znaczy nie w tym sensie. Ty będziesz spała na moim łóżku, a ja pójdę po materac.
A - Harry, mówiłam ci kiedyś, że jesteś strasznie kochany?
H - Tylko jakieś trzysta razy?
A - Jesteś  kochany. - trzysta jeden xD
H - No wiem.
A - O jejku, a jaki skromny :D 
H - ;P
Poszłam się przebrać do łazienki, a Niall jak zwykle poszedł jeszcze po kanapki.  Usłyszałam tylko Louisa : 
Lou - Niall, weź mi marchewki!!!
Zaśmiałam się tylko i pomyślałam ,,oni nigdy się nie zmienią.''
Wyszłam z łazienki już przebrana i położyłam się w łóżku Hazzy. 
H - Wygodnie? 
A - Strasznie, a tobie?
H- No, nie najgorzej. 
Z - No to dobranoc.
A, H, L, N, Lou - Doobrraaanocc...
A - Jejku, jak dzieci z przedszkola. 
H - Heh. Dobranoc.
Długo nie mogłam zasnąć. Gapiłam się bezmyślnie w sufit nie wiedząc, co robić. Po godzinie zrobiłam się już senna więc postanowiłam iść spać.






------------------------------------------------------------------------
No i jest xD. Przepraszam, że musieliście tak długo czekać, ale jakoś nie miałam nastroju do pisania. Wiecie, mój kolega miał wypadek i leżał w szpitalu. Strasznie się martwiłam. Zrozumcie mnie :D. Wiki, wracaj do zdrowia!! Proszęęę!!!! Wiesz, jak nudno jest bez ciebie w szkole? :D Pozdrawiam wszystkich ludziów   :) , a zwłaszcza tych, którzy czytają mojego bloga. Najbardziej : Różyczkę, Wikulkę, Oliwkę, no i Natalkę xD
To ja spadam. Pa pa :**
Dzień : 26.04.2013r.              godz : 22:50

3 komentarze:

  1. Dzięki !!!! Nareszcie , ile można czekać ? Poza tym blog superrrrrrrrrrrrr!!!! Za ile następny? Heh :* !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super !!!!!!! Uwielbiam twoje opowiadania. Są extra !!! Czekam na następne rozdziały !

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło z Waszej strony. Skoro lubicie to czytać, to dzisiaj dodam następny rozdział ;D

    OdpowiedzUsuń